Minęło 11 lat od kiedy wskoczyłem do pociągu, którym po raz pierwszy dojechałem do Azji.

Dwa tygodnie w jedną stronę; nie miałem wówczas ani grosza przy duszy, ani zbytniego pojęcia czego się spodziewać. Coś się wtedy stało podczas tej podróży, coś, co zmieniło moje życie na zawsze. Z Azji nie wróciłem już nigdy; najpierw wracałem do niej regularnie, potem zamieszkałem już w niej na stałe. Przez kolejne lata tułania się po azjatyckich (i afrykańskich) bezdrożach poznawałem świat w jego największych kontrastach: zobaczyłem wojnę i pokój, przygnębiającą biedę i nieprawdopodobne bogactwo, świetność i przepych starożytnych kultur oraz prostotę plemion wyizolowanych na peryferiach cywilizacji. Dorastałem w podróży, w przygodzie, w pielgrzymowaniu na wskroś świata, aż wreszcie osiadłem na indonezyjskiej Bali, która stała się Domem. Siedzę na plaży, staram się nie palić, myślę o tym, jak bardzo utknąłem w Azji i jak bardzo Orient tkwi we mnie. Jestem zOrientowany. Myślę, że czas powrócić do pisania.

  067819-f9e2e4b6-9e21-11e4-b35a-60c8936f3ab6

Krwawe igrzyska czyli sprawiedliwość po indonezyjsku.

Od kilku tygodni indonezyjską wyspą, o której najwięcej mówi się w mediach, przynajmniej w Australii i w samej Indonezji, nie jest bynajmniej Bali, ale maleńka Nusa Kambangan u wschodniego wybrzeża Jawy. Na wyspie nie ma rajskich plaż, tysiącletnich zabytków, ani …

  IMG_0375

Maluki – Wyspy Korzenne.

W archiwach Brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej zachowały się dzienniki kapitana Nahaniela Courthope’a – barwnej, acz niemal zupełnie już zapomnianej postaci Epoki Wielkich Odkryć Geograficznych i tzw. „Wyścigu o Przyprawy” („Spice Race”, jak nazywają ten okres historyczny Anglicy), którego straczeńcza odwaga i …

Więcej wpisów

Ania Dereszowska, która rok wcześniej spędziła z rodziną urlop na Bali, poleciła nam wyprawę z Far-Horizon. Było warto! Indonezja jest przepiękna a świetnie zorganizowana wyprawa pozwoliła nam odkryć jej uroki bez zamartwiania się o szczegóły logistyczne, przy jednoczesnym zachowaniu intymności wakacji we dwoje. Różnorodny, bogaty program, opieka polskich oraz lokalnych przewodników i kierowców dały nam możliwość poznania Indonezji z różnych perspektyw, z punktu widzenia zach-europejskiego i rdzennych mieszkańców. Szczególne podziękowania dla fantastycznego człowieka, balijskiego duchownego, naszego kierowcy/przewodnika Agunga i dla Adama - organizatora/ przewodnika, świetnego gawędziarza, wytrawnego znawcy tematu i akrobaty logistycznego ;) Ciekawe, niezapomniane doświadczenie! Do zobaczenia Kasia i Andrzej Dereszowscy + narodzona już Zosia

„(...) W roku 2005 ukazała się jego książka „Świty o zmierzchu”, będąca zwieńczeniem wcześniejszych penetracji i prób nazywania rozpoznawanych wielości i różnorodności kulturowych pomysłów na życie. „Świty…” stały się zarówno intrygującym świadectwem dojrzałości młodego reportera, idącego w ślady klasyków tego gatunku, ale też mieściły się w nurcie udanych poszukiwań etnograficznych, podporządkowanych antropologicznej konceptualizacji świata; w nurcie wytyczonym i utrwalonym przez Bronisława Malinowskiego. Jednocześnie to interesujący czytelniczo przygodowy opis wnikania w świat barwnej, różnorodnej i pełnej dramatycznych akcentów odległej nam kultury. Późniejsze zakorzenianie się w tym świecie autora „Świtów…”, praca zawodowa, organizowanie szeregu wypraw przez miejsca już nazwane, a teraz oswajane w profesjonalnej aktywności cicerone, który przedstawia owe bogactwa turystom z innych kontynentów i zachęca do ich rozumienia, musiały kiedyś zaprocentować ciągiem dalszych „Świtów”. Sądzę, że podjęta tu przez Adam inicjatywa będzie temu służyć.” Zbigniew Kosiorowski
Profesor Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu, pisarz, dziennikarz, kpt. jachtowy.

Papua to jedna z moich ulubionych destynacji, do której konsekwentnie wracam i odkrywam coraz głębiej od 2005 roku. Pamiętam, że podczas ostatniej wyprawy, stojąc po pas w wodzie i odpędzając się od komarów pomyślałem, że wykonuję jeden z najciekawszych zawodów świata. Ta myśl nie opuszcza mnie do dziś. Dodatkową nagrodą są niezwykli ludzie i wspaniałe przyjaźnie, które rodzą się podczas kolejnych ekspedycji.